Czwarty z rzędu finał Pucharu Polski!

02.03.2024 Autor: Marcin Fejkiel
Udostępnij u siebie

W półfinale rozgrywanego w Krakowie turnieju Tauron Pucharu Polski nasz zespół pokonał  3:0 Bogdankę LUK Lublin i zameldował się w niedzielnym finale.

Pierwszy punkt półfinałowego spotkania zdobył po ataku Damian Schulz. Potem dwie akcje w kontrze zwieńczył Alexandre Ferreira (0:3). Przejście zrobiliśmy dopiero dzięki skutecznej kontrze Tomasza Fornala. Kiedy nasz potężny blok złożony z rąk Jeana Patry’ego i Norberta Hubera zatrzymał Ferreirę wynik brzmiał 3:4. Cały czas jednak w natarciu byli lublinianie, których grę napędzał Schulz (5:7). Dopiero punktowy blok Jurija Gladyra na Janie Nowakowskim wyrównał stan seta po 7. Blok Benjamina Toniuttiego wyprowadził nas na prowadzenie 9:8. Dwa asy Gladyra zwiększyły naszą przewagę nad rywalem do dwóch punktów (12:10). To było równoznacznego z pierwszą przerwą na żądanie Massimo Bottiego. Potężny strzał Fornala z prawego skrzydła oznaczał wynik 14:12, a zaraz potem nasz przyjmujący skończył kontrę (15:12). Lublinianie próbowali się odgryzać (16:15), ale wówczas na posterunku był pewny na prawym skrzydle Patry (17:15). Przy stanie 18:16 na placu gry pojawili się Edvins Skruders i Ryan Sclater. Kiedy Gladyr nie dał szans rywalom z piłki przechodzącej, prowadziliśmy 20:16. Po czasie wziętym przez szkoleniowca Bogdanki LUK jego ekipa zrobiła przejście. Wejście w pole serwisowego Mateusza Malinowskiego sprawiło, że nasza przewaga stopniała do dwóch „oczek” (20:18). Niestety, lublinianie dołożyli jeszcze jeden punkt. Sytuację uspokoił trzeci w tym secie as Gladyra (22:19). W ważnym momencie Huber zatrzymał blokiem Ferreirę (23:20). Potrójny blok naszej drużyny zapewnił nam setbole (24:20). Autowa zagrywka portugalskiego przyjmującego LUK-u zakończyła pierwszego seta na naszą korzyść (25:21).

Druga część spotkania rozpoczęła się od wymiany ciosów. Kapitalny, potrójny blok na Ferreirze dał nam prowadzenie (4:3). Na świetny cios Szymury w ekspresowej kontrze, rywale odpowiedzieli blokiem na Fornalu (7:7). Popisowa akcja Toniuttiego z Huberem znów wyprowadziła nas na czoło, ale w kolejnej akcji, mimo ofiarnej interwencji w obronie Szymury i Jakuba Popiwczaka, punkt zdobyli lublinianie. Atak Fornala w siatkę odwrócił wynik na stronę lublinian (11:12). W pewnym momencie drużyna z Lubelszczyzny miała dwa punkty w zapasie. Przy stanie 13:14 w naszych szeregach doszło do podwójnej zmiany (14:14). Niestety, za moment trzeba było wracać do podstawowego rozgrywającego i atakującego, bo wynik brzmiał 14:16. Pomimo tego, że przed wejściem na zagrywkę Fornala trener Botti wziął czas, jakby przewidując co się wydarzy, to nasz drużyna zaczęła kruszyć przeciwnika (20:18). Duża w tym zasługa naszego bloku. Gracze Bogdanki wyrównali jednak stan seta po 20. Niebawem znowu byliśmy z przodu, bo występujący w tym meczu w roku gości lublinianie pogrążyli się błędami własnymi (22:20). Ze stanu 23:21 nie zdołaliśmy pójść za ciosem, a rywale wyrównali stan seta po 23. Dwa ostatnie ciosy, które wyprowadził Patry, okazały się nokautujące dla przeciwnika (25:23).

Zobacz galerię foto z trybun. Foto Arkadiusz Kogut.

Zobacz galerię foto z meczu. Foto Arkadiusz Kogut, Magdalena Kowolik.

Pierwszy fragment trzeciego seta to znów regularna wymiana ciosów. Po naszej stronie w kilku akcjach błysnął na lewym skrzydle Szymura. Efektowny blok Hubera na Tobiasie Brandzie wyprowadził nas na dwupunktowe prowadzenie. Za moment Gladyr posłał na stronę rywali asa i wynik wówczas brzmiał 10:7. Po czasie wziętym przez trenera Bottiego nasz środkowy pomylił się w polu serwisowym. Kiedy Fornal schował ręce w bloku przy ataku Ferreiry prowadziliśmy 13:9. Skuteczny atak, a  następnie kąśliwy as Hubera na Thalesie Hossie złożył się na rezultat 15:10. Po bloku Gladyra mieliśmy bezpieczną przewagę (16:11). Jak się okazało, tylko z pozoru, bo lublinianie zerwali się jeszcze do odrabiania strat (16:15). Po czasie wziętym przez trenera Marcelo Mendeza Ferreira zaserwował asa i mieliśmy remis po 16. Potężny atak Fornala, a następnie atak przestrzelony przez Jakuba Wachnika znów pozwoliły nam głębiej odetchnąć. Następnie swoje dołożyli Patry w ofensywie i Szymura zagrywką i na tablicy pojawił się rezultat 23:17. Nasz zespół zwycięsko zamknął tę partię i całe spotkanie.

Tym samym po raz czwarty z rzędu zameldowaliśmy się w finale Pucharu Polski.

Jastrzębski Węgiel – Bogdanka LUK Lublin 3:0 (25:21, 25:23, 25:18). MVP: Norbert Huber.

Jastrzębski Węgiel: Patry, Toniutti, Gladyr, Huber, Fornal, Szymura, Popiwczak (libero) oraz Sclater, Skruders

Bogdanka LUK Lublin: Schulz, Komenda, Kania, Nowakowski, Ferreira, Brand, Hoss (libero) oraz Kędzierski, Krysiak, Wachnik

KONTAKT

Klub Sportowy Jastrzębski Węgiel S.A.
ul. Reja 10 44-335 Jastrzębie Zdrój
Sekretariat: administracja@jastrzebskiwegiel.pl

Biuro KS Jastrzębski Węgiel S.A.
Hala Widowiskowo-Sportowa

Al. Jana Pawła II 6
44-335 Jastrzębie-Zdrój
Tel.: 32 476 48 95

Strony www Katowice © JASTRZĘBSKI WĘGIEL 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin