Zaloguj się Koszyk
32 476 48 95

Jest przełamanie! Zawiercie zdobyte

15.11.2025 Autor: Marcin Fejkiel
Udostępnij u siebie

W meczu 6. kolejki PlusLigi nasz zespół pokonał na wyjeździe wicemistrzów Polski 3:2.

Spotkanie w Zawierciu zaczęło się obiecująco dla naszej drużyny (3:1). Po udanej kontrze Mirana Kujundzicia prowadziliśmy 6:3, a zaraz potem pięknego „pajpa” skończył Nicolas Szerszeń. W dalszej części seta wciąż kontrolowaliśmy wynik (9:5, 11:8). Autowy atak Mateusza Bieńka był równoznaczny z rezultatem 12:8 dla naszego zespołu. W szeregach gości odgryzał nam się w ofensywie jedynie Bartłomiej Bołądź. Po udanej „kiwce” Łukasza Kaczmarka wynik brzmiał 15:10, a to było równoznaczne z przerwą na żądanie Michała Winiarskiego. As serwisowy Bołądzia nieco zmniejszył straty zawiercian. Na to skutecznie odpowiedział Anton Brehme, który posłał na stronę rywali dwa potężne asy w sam narożnik (18:12). Kiedy rywale zbliżyli się punktowo, Kujundzić „uspokoił” ich „kiwką” (20:14). Wkrótce Mateusz Kufka też zaskoczył asem zawiercian, zapewniając nam piłki setowe (24:15). Pierwsza partia zakończyła się naszym pewnym zwycięstwem do 16.

GALERIA ZDJĘĆ Z MECZU (FOT. ARKADIUSZ KOGUT).

Drugi set rozpoczął się od prowadzenie gospodarzy, ale skuteczne akcje Antona Brehme w ataku i bloku poskutkowały wynikiem 4:2. Po autowym ataku Bołądzia, a następnie niezwykle sprytnej zagrywce Nicolasa Szerszenia wynik brzmiał 7:3. To skłoniło trenera Aluronu do wzięcia przerwy na żądanie. Po pauzie gospodarze ostro ruszyli do przodu, a spora w tym zasługa świetnie dysponowanego w polu serwisowym Bieńka (7:8). Dwie skuteczne akcje Łukasza Usowicza odwróciły wynik na naszą stronę (11:10). As Miłosza Zniszczoła ponownie dał prowadzenie gospodarzom. Na moment. Spryt Kaczmarka, który oszukał zawierciański blok, zapewnił przewagę naszej ekipie (14:13). W dalszej części partii walka toczyła się cios za cios, z lekkim wskazaniem na nasz zespół (18:17). Kolejne wejście Kufki na zagrywkę dało nam kolejnego asa w meczu (20:18). Za moment Bartosz Kwolek przestrzelił w ataku i mieliśmy trzy „oczka” w zapasie (21:18). Kiedy rywale niebezpiecznie się zbliżyli, Kaczmarek uspokoił sytuację (23:20). Bieniek znów nas postraszył, ale na szczęście szybko się pomylił (24:22). Niestety Kyle Ensing doprowadził do wyrównania po 24, za chwilę dołożył dwa asy i zakończył partię (26:24).

Trzeci set zaczął się od przewagi zawiercian (3:1). Kujundzić atakiem z piłki przechodzącej wyrównał wynik seta po 3. Dwie akcje Brehmego (najpierw skuteczny atak, a następnie as) poskutkowały naszym prowadzeniem. Za moment kapitalny blok dołożył Usowicz (6:4). Mądrość Bena Toniuttego, który wygrał „przepychankę” na siatce z Bieńkiem, a następnie blok Brehmego na Bieńku oznaczały rezultat 10:7. Nasze błędy sprawiły, że gospodarze wyrównali (11:11). Nieskończone ataki po naszej stronie spowodowały, że przewagę zyskali zawiercianie (13:12). Za chwilę superzmiennik Ensing dorzucił jeszcze asa (14:12). Kiedy na tablicy pojawił się wynik 15:12, trener Andrzej Kowal zdecydował się na podwójną zmianę. Na plac gry weszli Adam Lorenc oraz Joshua Tuaniga. Wynik 13:17 sprawił, że nasz szkoleniowiec wziął przerwę na żądanie. Zawiercianie wyraźnie rozpędzili się w swojej grze, natomiast po naszej stronie próbował odgryzać się im głównie Szerszeń. Nie byliśmy w stanie zatrzymać wicemistrzów Polski, a w szczególności genialnego Ensinga, i to oni triumfowali w trzecim secie (25:19).

Czwarty set miał wyrównany początek. Kolejny ze zmienników w ekipie gospodarzy, Patryk Łaba, mocno dawał nam się we znaki. Dwie skuteczne kontry – Kaczmarka i Szerszenia, zapewniły nam prowadzenie 6:4. Niestety, równie skutecznie odpowiadał nam Aaron Russell. As Miguela Tavaresa był równoznaczny z remisem po 8. Łaba nie zwalniał tempa, ale doskonałe zawody przeciwko swojej byłej drużynie rozgrywał też Jakub Popiwczak. As Szeszenia znów dał nam głębszych oddech (11:9). Po czasie wziętym przez Michała Winiarskiego Szerszeń zwieńczył atak z szóstej strefy. W kolejnym fragmencie seta mieliśmy wciąż lekki zapas punktowy (14:12). Pewnie prezentował się na środku Usowicz. Po asie Kujundzicia wynik brzmiał 16:13, natomiast po błędzie po stronie zawiercian prowadziliśmy 17:13. Aluron odrobił kilka „oczek”, ale kiedy w końcu udało się zatrzymać blokiem Ensinga, wynik brzmiał 19:16. As Tavaresa wyrównał rezultat po 20, a za moment na czele byli już gospodarze. Udane akcje Kujundzicia oznaczały nasze przewagi, odpowiednio – 23:22 oraz 24:23. I ostatnie słowo w czwartym secie także należało do Kujundzicia!

Tie-break zaczął się od naszego prowadzenia 3:0. Skuteczny blok Kaczmarka oznaczał wynik 5:1. Wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Winiarski. Potężny pocisk z pola serwisowego autorstwa Brehme był równoznaczny z rezultatem 7:2. Zespoły zmieniły się stronami przy naszym prowadzeniu 8:3. Dwie świetne akcje Usowicza poskutkowały wynikiem 10:5. Potężny cios ze środka w wykonaniu Brehme oznaczał rezultat 13:9, a zaraz potem asa dołożył Szerszeń (14:9). Błąd w zagrywce Bieńka zakończył piątego seta i całe spotkanie na naszą korzyść.

Aluron CMC Warta Zawiercie – JSW Jastrzębski Węgiel 2:3 (16:25, 26:24, 25:19, 23:25, 11:15) MVP: Benjamin Toniutti.

Aluron CMC Warta Zawiercie: Bołądź, Tavares, Bieniek, Zniszczoł, Russell, Kwolek, Popiwczak (libero) oraz Ensing, Markiewicz, Łaba, Nowosielski

JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Brehme, Usowicz, Szerszeń, Kujundzić, Staszewski (libero) oraz Kufka, Zaleszczyk, Jurczyk (libero), Lorenc, Tuaniga

KONTAKT

Klub Sportowy Jastrzębski Węgiel S.A.
ul. Reja 10 44-335 Jastrzębie Zdrój
Sekretariat: administracja@jastrzebskiwegiel.pl

Biuro KS Jastrzębski Węgiel S.A.
Hala Widowiskowo-Sportowa

Al. Jana Pawła II 6
44-335 Jastrzębie-Zdrój
Tel.: 32 476 48 95

Strony www Katowice © JASTRZĘBSKI WĘGIEL 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin