
W rozgrywanym w łódzkiej Atlas Arenie meczu o brązowy medal nasz zespół pokonał turecki Halkbank Ankara i po raz drugi w historii Klubu sięgnął po krążki z tego właśnie kruszcu. Był to jednocześnie ostatni mecz sezonu 2024/2025. Dziękujemy kibicom za wsparcie przez cały czas!
W meczu o brąz Ligi Mistrzów musieliśmy sobie radzić bez Norberta Hubera, który w sobotę doznał urazu oka oraz bez Jakuba Popiwczaka, któremu na przedmeczowej rozgrzewce odnowił się uraz. Zdrowia, Panowie! W ich miejsce w składzie pojawili się: Jordan Zaleszczyk oraz Jakub Jurczyk (libero).
Początek niedzielnego spotkania to seria błędów na zagrywce, ale z inicjatywą w grze po stronie naszej drużyny (4:2, 5:3). Błąd Zaleszczyka w ataku dał remis Turkom, ale zaraz potem nasz zawodnik dwukrotnie pewnie zwieńczył swoje akcje. Gra jednak toczyła się wtedy punkt za punkt. Dopiero as serwisowy Tomasza Fornala zapewnił nam dwupunktowy zapas (10:8). Na nim też w tym momencie spoczywała ofensywna odpowiedzialność i wywiązywał się z niej dobrze. Na nasze szczęście gracze Halkbanku psuli sporo zagrywek. Kiedy na tablicy pojawił się wynik 15:12, trener Radostin Stojczew sięgnął po przerwę na żądanie. As serwisowy Yoandy’ego Leala nieco zmniejszył nasze prowadzenie (17:15). Blok Fornala na Marku Sotoli dał nam głębszy oddech (23:19). Setbole zyskaliśmy przy stanie 24:20, a premierową partię zakończył autowy atak Leala.
Drugą partię od punktu rozpoczęli tureccy siatkarze, ale blok Antona Brehme na Sotoli oznaczał nasze pierwsze prowadzenie w secie (3:2). Autowy atak Fornala, a następnie as Sotoli były równoznaczne z rezultatem 5:3 dla Halkbanku. Skuteczny pajp Fornala wyrównał wynik po 5. Kolejny as, tym razem autorstwa Leala, ponownie zapewnił dwupunktową przewagę Halkbankowi (7:5). Szybko powstrzymaliśmy turecki zespół (7:7). Turcy raz jeszcze spróbowali się urwać punktowo i po bloku Sotoli na Fornalu mieli już trzypunktowy zapas (12:9). Przez moment mieliśmy już rywali na różnicę punktu, ale kolejny as Sotoli sprawił, że na tablicy pojawił się wynik 15:12 dla Halkbanku. Po błędzie Leala w kontrze nasza strata wynosiła już tylko punkt (14:15). Po czasie dla trenera Stojczewa Łukasz Kaczmarek zaskoczył rywali zagrywką, doprowadzając do remisu po 15. Znowu jednak nie potrafiliśmy przełamać ekipy z Ankary (16:19). Wtedy o czas poprosił Marcelo Mendez, po którym Turcy zablokowali Timothe’ego Carle’a. Następnie Zaleszczyk przegrał „przepychankę” na siatce i przegrywaliśmy 16:21. Nasz zespół nie zwiesił jednak głów i zaczął mozolnie odrabiać straty. As serwisowy Kaczmarka zbliżył nas do rywali na punkt, a zaraz potem Zaleszczyk zablokował Dicka Kooya (21:21). Potem Kaczmarek posłał na stronę Turków kolejnego asa i wyszliśmy na czoło (22:21). Autowy atak Fornala odwrócił wynik na stronę zespołu z Ankary. Setbole jako pierwsi zyskali gracze tureccy (24:23), ale Fornal utrzymał nas w grze. Blok Fornala na Lealu zakończył partię na naszą korzyść (26:24).
GALERIA ZDJĘĆ Z CEREMONII MEDALOWEJ.
W trzecią część spotkania weszliśmy lepiej od rywali, a po asie Fornala wynik brzmiał 3:1. Turecka drużyna zdołała wyrównać, a nawet wyjść na prowadzenie, ale zaskakująca zagrywka Brehme odwróciła rezultat na naszą stronę (6:5). Przeciwnicy ponownie się odgryźli (9:7), ale powstrzymać ich starał się swoimi „kiwkami” Kaczmarek. Po skutecznym ataku Kooya Halkbank miał trzy „oczka” zapasu (11:8). Podobnie jak w poprzednim secie staraliśmy się zahaczyć punktowo z rywalami, ale cały czas byli oni lekko z przodu (15:13). Po autowym ataku Carle’a mieliśmy już nawet trzy punkty straty do przeciwników (14:17). W szeregach tureckiego zespołu rozegrali się niemrawi wcześniej Leal i Kooy (14:18, 15:20). Podobnie jak w drugim secie w tym samym momencie zaczęliśmy gonić Turków. Wcześniej robił to Kaczmarek, a teraz Carle (17:20). Tym razem jednak nie byliśmy tak konsekwentni i to turecka ekipa wygrała trzeciego seta (25:20).
Początek czwartego seta należał do naszej ekipy (4:2, 5:3). Dobrze w bloku pokazywał się Zaleszczyk. Piękne rozegranie Bena Toniuttiego do Carle’a i skuteczna akcja ofensywna Francuza złożyły się na rezultat 11:8. Spora pomyłka Micaha Ma’a, który wziął się za atak kosztowała Turków stratę punktu i skutkowała wynikiem 12:9. Rezultat 15:12 dla JSW Jastrzębskiego Węgla sprawił, że opiekun tureckiej drużyny sięgnął po czas dla swojej ekipy. Po pauzie Kooy zaatakował w antenkę. Później Fornal dołożył punkt atakiem z szóstej strefy i byliśmy na najlepszej drodze do wygrania tego seta i całego spotkania. As Antona Brehme oznaczał nasze prowadzenie 19:13. Takiej przewagi nie wypuściliśmy już z rąk, zamykając zwycięsko ten pojedynek i sięgając po drugi w historii brąz Ligi Mistrzów. Brawo team, brawo sztab!
JSW Jastrzębski Węgiel – Halkbank Ankara 3:1 (25:22, 26:24, 20:25, 25:18)
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Zaleszczyk, Brehme, Fornal, Carle, Jurczyk (libero) oraz Finoli, Żakieta
Halkbank Ankara: Sotola, Ma’a, Matić, Tayaz, Kooy, Leal, Done (libero) oraz Bidak, Lagumdzija
Klub Sportowy Jastrzębski Węgiel S.A.
ul. Reja 10 44-335 Jastrzębie Zdrój
Sekretariat: administracja@jastrzebskiwegiel.pl
Biuro KS Jastrzębski Węgiel S.A.
Hala Widowiskowo-Sportowa
Al. Jana Pawła II 6
44-335 Jastrzębie-Zdrój
Tel.: 32 476 48 95
© JASTRZĘBSKI WĘGIEL 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie