Finał PP: Powalczyli, ale ZAKSY nie złamali [WIDEO, FOTO]

Opublikowany przez 14 marca, 2021 16:41

Rozmiar czcionki : A- A A+

W finałowym meczu Tauron Pucharu Polski Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Jastrzębski Węgiel 3:0 i sięgnęła po to trofeum.

Nasz zespół w dobrym stylu wszedł w finałowe starcie. Pewne zagrywki Łukasza Wiśniewskiego w połączeniu ze skutecznością Yacine’a Louatiego skutkowały wynikiem 4:2. Grupa Azoty ZAKSA szybko wyrównała stan seta po 4, ale nasza drużyna wciąż narzucała tempo. Zmieniło się to dopiero przy zagrywce Davida Smitha i odtąd to kędzierzynianie byli z przodu. Naszą ekipę zamęczał swoimi „kiwkami” Aleksander Śliwka. Wynik 11:8 dla naszych rywali był równoznaczny z pierwszą przerwą na żądanie trenera Andrei Gardiniego. Po pauzie Wiśniewski wbił siatkarskiego „gwoździa”, a później Rafał Szymura posłał na stronę ZAKSY dwa asy (11:11). Niestety dla nas, Łukasz Kaczmarek również „odpalił” bombę w polu serwisowym i rywale znów odskoczyli na dwa „oczka” (15:13). Kiedy swoje w tym elemencie dołożył Kamil Semeniuk, na tablicy wyświetlił się rezultat 18:14 dla ZAKSY. Drugi czas dla naszej ekipy tym razem nie przerwał serii przeciwników. W trakcie seta na placu pojawili się Jakub Bucki i Eemi Tervaportti. Kolejny w tym meczu as Szymury zmniejszył przewagę ZAKSY do dwóch punktów (21:19). W końcówce seta rywale włączyli wyższy bieg i to oni zwyciężyli w pierwszej partii 25:20.

GALERIA ZDJĘĆ (FOT. MAGDALENA KOWOLIK, ARKADIUSZ KOGUT).

Drugą część meczu również otwarliśmy obiecująco. Spora w tym zasługa Mohameda Al Hachdadiego, który potrafił atakować nad kędzierzyńskim blokiem, ale i wygrywać „przepychankę” na siatce ze specjalistą od tego typu zagrań Śliwką (6:4). Dzięki świetnej akcji Szymury prowadziliśmy 8:5, ale przy zagrywce Jakuba Kochanowskiego nasi rywale wyrównali stan seta po 10. Zaraz potem asem popisał się Wiśniewski. Nasi przeciwnicy, a ściślej Semeniuk, widocznie nie chcieli być gorsi w tym elemencie i również odpalili „petardy” w polu serwisowym (13:13). Walka cios za cios toczyła się do stanu po 16. Później znów o sobie dał znać Szymura, który zaskoczył ZAKSĘ sprytnym „skrótem” (18:16). Rywale znów nie pozwolili nam się rozpędzić, a stało się tak za sprawą atomowego serwisu Kochanowskiego. Za moment coś extra od siebie dorzucił Semeniuk, potem zadziałał kędzierzyński blok i ZAKSA miała dwa punkty w zapasie (21:19). Nasz zespół nie odpuszczał. Dwa bloki Jurija Gladyra (najpierw na Śliwce, a potem na Kaczmarku) oznaczały remis 22:22. Kędzierzynianie jako pierwsi zyskali setbole (24:23), ale wyrównaliśmy. Następnie znów obroniliśmy piłkę setową (25:25). Za trzecim razem ZAKSA nie wypuściła już szansy z rąk i za sprawą udanego bloku rozstrzygnęła partię na swoją korzyść (25:27).

Po takim ciosie nasz zespół nieco przygasł na początku trzeciej partii. Ekipa z Opolszczyzny wypracowała sobie kilkupunktową przewagę i nie pozwalała naszym siatkarzom na złapaniu kontaktu punktowego. Z każdą kolejną akcja nasza drużyna traciła wiarę w zwycięstwo, a przeciwnicy nie zwalniali tempa (14:10, 16:12). Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle do końca seta i meczu nie straciła kontroli nad boiskowymi wydarzeniami i sięgnęła po Puchar Polski.

Jastrzębski Węgiel – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (20:25, 25:27, 15:25)

Jastrzębski Węgiel: Al Hachdadi, Kampa, Gladyr, Wiśniewski, Louati, Szymura, Popiwczak (libero) oraz Bucki, Tervaportti, Kosok

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kaczmarek, Toniutti, Kochanowski, Smith, Śliwka, Semeniuk, Zatorski (libero) oraz Kluth