Andrea Gardini: „Kluczowe rozstrzygnięcia dopiero przed nami i trzeba być na nie przygotowanym” [WIDEO]

Opublikowany przez 23 lutego, 2021 15:16

Rozmiar czcionki : A- A A+

Zapraszamy do lektury bądź obejrzenia wywiadu z trenerem Jastrzębskiego Węgla przed zbliżającymi się kluczowymi rozstrzygnięciami w sezonie.

Do końca rundy zasadniczej naszemu zespołowi zostały do rozegrania dwa mecze. W środę 24 lutego o godzinie 15:00 Jastrzębski Węgiel podejmie u siebie Aluron CMC Wartę Zawiercie, natomiast 5 marca o 20:30 zagra na wyjeździe z Cuprum Lubin. Bez względu na wyniki tych dwóch ostatnich spotkań nasza drużyna zagwarantowała sobie drugie miejsce na koniec sezonu zasadniczego. Ponadto, „pomarańczowi” wywalczyli sobie awans do turnieju finałowego Pucharu Polski (13-14 marca, Kraków). To dobry moment, by poznać opinię trenera Andrei Gardiniego po miesiącu pracy w naszym Klubie.

Szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla mówi o:

– pracy w czasach koronawirusa

Wszyscy musimy uczyć się nowego stylu życia. Tego, że wiele dziedzin życia będzie wyglądać zupełnie inaczej. Chyba wszyscy zaczynamy już dzielić życie na to sprzed covida i po covidzie. Trzeba więc szybko zaadaptować się do nowej sytuacji. Chociażby do tego, że gramy bez kibiców, co dla sportu jest rzeczą straszną. Osobną kwestią jest kwarantanna i to jak się z niej wychodzi. Dobrze jest, kiedy kończysz izolację i wszystko jest w porządku. Ale czasem bywa tak, że po jej zakończeniu pojawiają się jakieś komplikacje zdrowotne. My mieliśmy to szczęście, że po powrocie z kwarantanny wszyscy czuli się dobrze. Wróciliśmy do treningów i trzeba było natychmiast zebrać się w sobie. Prawdę powiedziawszy, zespół zareagował na te wydarzenia świetnie. Po dziesięciodniowej przymusowej przerwie zawodnicy praktycznie byli od razu gotowi do gry. To dobre cechy w kontekście najbliższej przyszłości.

– meczu ze Ślepskiem Malow Suwałki oglądanym na domowej kwarantannie

Oglądanie meczu przeciwko Suwałkom przed telewizorem było dziwnym uczuciem. Dopiero co rozpocząłem pracę z drużyną, ale byłem spokojny o to, jak się zaprezentują. Ufam moim zawodnikom i byłem przekonany, że wykonają dobrą robotę i są w każdych okolicznościach gotowi do walki. Zareagowaliśmy bardzo dobrze, z czego jestem niezmiernie zadowolony.

– budowaniu „ducha” zespołu na trudne momenty

OK, fajne jest to, że wygrywamy kolejne mecze, ale to tylko „jedna strona medalu”. Najważniejszy w tym procesie jest cel, który nam przyświeca. Codziennie zresztą rozmawiamy na ten temat. Powinniśmy tworzyć zespół z dobrym „duchem” w drużynie i być przygotowani na trudne momenty w sezonie. Gdy wygrywasz, wszystko wydaje się proste. Ja natomiast chciałbym, żeby nasz zespół był gotowy bić się w tych trudnych momentach. Wtedy kiedy idzie gorzej i grasz z mocnym rywalem. Kiedy o wygranej decyduje jedna piłkę w tę czy drugą stronę. Na to trzeba być gotowym, a nie upajać się dobrą serią, którą notujemy teraz. Przed nami wciąż długa droga do pokonania. Czasu na wspólną pracę z różnych przyczyn nie mamy za wiele, ale nadal jesteśmy w stanie wykreować „ducha” zespołu w obliczu czekających nas kluczowych momentów w sezonie.

– udziale w Final Four Pucharu Polski

Za każdym razem jak osiągamy nasze drobne cele i notujemy świetne rezultaty, jestem jak najbardziej zadowolony. Chwała za to drużynie. Oczywiście cieszę się z utrzymania drugiego miejsca przed play off, jak również jestem zaszczycony faktem, że wystąpimy w turnieju finałowym Pucharu Polski, bo nie jest łatwo się tam dostać. Idzie nam dobrze, ale tak jak wspominałem, kluczowe rozstrzygnięcia dopiero przed nami i na to trzeba się szykować.

– ewentualnych zmianach w składzie przed play off

Zespół jest w formie. Jeśli dokonujemy jakichś zmian czy to w trakcie, czy też przed meczem, nie ma to żadnego związku ze zmęczeniem. Główną ideą jest to, aby przed play offami i turniejem finałowym Pucharu Polski „podgrzać” każdego z zawodników, tak by byli gotowi na te rozstrzygnięcia. Zawodnicy muszą dostać szansę pokazania się. Muszą sprawdzić się w boju. Jesteśmy drużyną, a drużyna to nie tylko sześciu graczy. Udowodniliśmy nie raz, że posiadamy szeroki skład, którym rotujemy i każdy kto wchodzi na boisko, nawet na kilka akcji, jest ważny i pomocny. Moją ideą jest przygotowanie wszystkich zawodników do tych najważniejszych momentów, dlatego każdy z nich w jakimś wymiarze, większym lub mniejszym, dostanie swoją szansę. Na początku było mi trudno, gdyż musiałem poznać drużynę. Zrobić rozeznanie i zrozumieć, jak zawodnicy współpracują ze sobą na boisku. Zwykle korzystam z tych zawodników, którzy są dostępni i nie inaczej będzie teraz. Zobaczymy, jak to wyjdzie w praktyce.

– braku czasu na zgranie

Fakt, że nie miałem zbyt wiele czasu na zgranie zespołu, to nie jest problem. Nie przejmuję się tym. To jest siatkówka, a ja czuję się pewnie z tym zespołem. Tworzą go zawodnicy, którzy ponad swoje indywidualne dobro przedkładają dobro drużyny. I to jest klucz. Dopóki będziemy grać jak jedna drużyna, możemy stworzyć coś ciekawego. Istotnie, tego czasu nie było dużo, ale praca idzie we właściwym kierunku i miejmy nadzieję, że na końcu przyniesie właściwe „owoce”.

– warunkach pracy w Jastrzębskim Węglu

Po tym krótkim okresie mogę stwierdzić, że czuję się tutaj naprawdę dobrze. Poziom polskiej ligi jest wysoki, a ja nie ma żadnych problemów. To już mój dziewiąty rok, który spędzam w Waszym kraju, a w Jastrzębskim Węglu wszystko jest perfekcyjnie przygotowane do tego, by pracować i trenować. Nie mamy żadnych wymówek do tego, by powiedzieć, że nie możemy wykonać dobrze swojej pracy. Z wszystkimi w klubie dogaduję bardzo dobrze. Tak jak już mówiłem. Nic, tylko dobrze pracować i budować stabilny zespół na decydujące momenty tego sezonu. Doskonale wiemy, że przed nami jeszcze trudne chwile i dlatego trzeba być na nie przygotowanym.

Rozmawiał Marcin Fejkiel