Zwycięstwo Pomarańczowych z Effectorem w Raciborzu

Opublikowany przez 17 września, 2016 21:37

Rozmiar czcionki : A- A A+

W rozegranym w sobotę w Raciborzu meczu w ramach Międzynarodowego Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Racibórz Jastrzębski Węgiel pokonał Effector Kielce 3:2 (25:19, 20:25, 22:25,  25:22, 15:12).

Pierwszy set zaczął się od prowadzenia jastrzębian 3:1. Następnie rywale wyrównali, ale od stanu 8:6 miała miejsce seria świetnych zagrywek naszej drużyny. Najpierw kąśliwym serwisem przyjęcie kielczan naruszył Radosław Gil, a później w kłopoty w odbiorze wpędził ich Scott Touzinsky.

Kiedy do tego doszły błędy własne graczy Effectora, na tablicy pojawił się wynik 14:7. Bezpieczna przewaga rozprężyła nieco nasz zespół. Kielecka ekipa uszczelniła blok, a to skutkowało rezultatem 15:13. Podopieczni trenera Marka Lebedew szybko opanowali sytuację (m.in. as serwisowy Jasona De Rocco). Akcja Touzinsky’ego z szóstej strefy zakończyła seta na naszą korzyść.

W drugim secie praktycznie od początku z przodu byli kielczanie, którzy w pewnym momencie mieli już trzy „oczka” w zapasie (7:10). Dobra postawa Gila oraz Patryka Strzeżka w ataku pozwoliły na odrobienie strat (12:12). Później sytuacja się powtórzyła, ale świetna zagrywka Wojciecha Sobali ponownie dała naszej drużynie wyrównanie w secie (po 18). Punktowy serwis w wykonaniu będącego na wypożyczeniu w kieleckim klubie Konrada Formeli oznaczała koniec drugiej partii i wygraną Effectora w secie do 20.

Zespół z Kielc mocnym akcentem rozpoczął również trzecią część meczu (2:6). Na dystansie seta z niezłej strony kilkukrotnie pokazał się Formela, który był skuteczny w ofensywie. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza świetnie prezentowali się w bloku (cztery punkty w tym elemencie w krótkim odstępie czasu). Kiedy nasz zespół odpowiedział tym samym (Marcin Bachmatiuk), przewaga Effectora zmalała z sześciu do jednego punktu (15:16). W kolejnej akcji Pomarańczowi wreszcie wyrównali. W końcówce seta kielecki zespół sprawił Pomarańczowym kłopoty w przyjęciu, a to rzutowało na końcowy wynik w tej partii (22:25).

Od pierwszych piłek czwartej odsłony spotkania w natarciu była nasza drużyna. Przewaga jastrzębian wprawdzie oscylowała wokół jednego, góra dwóch punktów, ale i tak cały czas ją utrzymywali. Dopiero kiedy w ataku rozkręcił się Jason De Rocco, a zagrywką zaimponował Touzinsky, nasi siatkarze „odjechali” przeciwnikom punktowo (17:12). Tak wysokiej przewagi nie oddali już do końca i po akcji De Rocco doprowadzili do tie-break’a (25:22).

Decydująca partia meczu rozpoczęła się do naszego prowadzenia (3:1). Oba zespoły zmieniły się stronami przy przewadze pomarańczowej ekipy (8:6). Szybki i co najważniejsze atak w wykonaniu Marcina Bachmatiuka zwiększył dystans punktowy na korzyść Jastrzębskiego Węgla do trzech „oczek” (11:8). Pierwszą piłkę meczową dał naszej drużynie kapitan zespołu, Strzeżek (14:10). Dwa razy rywale zdołali się wybronić, ale wobec skutecznego ataku Strzeżka okazali się bezradni.

W niedzielę o 15:00 w swoim ostatnim meczu w turnieju zagrają z austriackim Hypo Tirol Innsbruck.

Jastrzębski Węgiel – Effector Kielce 3:2 (25:19, 20:25, 22:25,  25:22, 15:12)

Jastrzębski Węgiel: Strzeżek, Gil, Sobala, Boruch, Touzinsky, De Rocco, Popiwczak (libero) oraz Ernastowicz, Bereza, Bachmatiuk.

Effector Kielce: Bućko, Maćkowiak, Komedna, Wachnik, Formela, Superlak, Sobczak (libero) oraz Pawliński, Więckowski, Antosik.