„Zenit nie wybacza błędów” – komentarze po meczu z mistrzami globu

Opublikowany przez 1 lutego, 2018 01:07

Rozmiar czcionki : A- A A+

Komentarze po przegranym meczu Ligi Mistrzów z klubowym mistrzem świata, Zenitem Kazań:

Patryk Strzeżek, atakujący Jastrzębskiego Węgla:

Gorzej niż w Kazaniu zaprezentować się nie dało, więc dzisiaj chcieliśmy zmazać tę plamę i pokazać, że potrafimy grać dobrą siatkówkę, występując przeciwko mistrzom świata. Co prawda udało nam się to tylko w pierwszym secie, gdzie prowadziliśmy z nimi równorzędną walkę, a drobne detale zdecydowały o tym, że Zenit wygrał te partię. Zenit to taka drużyna, która nie wybacza błędów, nieskończonych piłek. Jaka była taktyka na ten zespół? Przygotowaliśmy się bardzo dobrze do tego spotkania. Mieliśmy plan na ten mecz, ale ci gracze… potrafią ją zmienić. I nawet jeśli wykonywaliśmy właściwe ruchy, to oni atakują tak wysoko i z taką siłą, że nasz blok nawet jak był w odpowiednim miejscu, a obrona była ustawiona w odpowiednich strefach, to po ich potężnych atakach i tak wpadały nam punkty. Nie jest łatwo z nimi grać. Dla nas kluczowy będzie mecz we Francji z Tuluzą. Trzeba tam pojechać i wygrać. Nikogo specjalnie nie trzeba będzie motywować na to spotkanie, w końcu to jest Liga Mistrzów.

 

Salvador Hidalgo Oliva, przyjmujący Jastrzębskiego Węgla:

Zagraliśmy dziś dużo lepiej, niż w Kazaniu. Naprawdę sporo poprawiliśmy w naszej grze. Niestety, nie wystarczyło to na pokonanie rywali, którzy we właściwym dla siebie momencie, zwykle w końcówkach setów pokazywali, dlaczego są najlepsi na świecie. Przeciwko Zenitowi gra się ciężko. Oni za każdym razem pokazują wielką klasę. Dziś nie ma się z czego cieszyć, ale mimo wszystko nasza gra wygląda coraz lepiej. Trzeba utrzymywać ten kurs, nadal dobrze pracować, a najważniejsze są teraz trzy punkty w sobotnim meczu z Zawierciem.  

 

 

 

Wilfredo Leon, przyjmujący Zenita Kazań:

Dzisiejszy mecz był trudniejszy od tego, który rozegraliśmy z Jastrzębskim Węglem w Kazaniu. Rywale grali przed własną publicznością. Ale najważniejsze, że wygraliśmy 3-0, spokojnie, bez większych problemów. Pierwszy set był słabszy w naszym wykonaniu. Nie wiem, co o tym zdecydowało. Być może różnica czasu…Dla nas ten mecz był rozgrywany o późnej porze i być może dlatego tak to początkowo wyglądało. Jastrzębski Węgiel ma nowego trenera i myślę, że pod jego wodzą zespół ma wielkie szanse na awans z grupy do fazy play off w Lidze Mistrzów.