„ZAKSA to drużyna, która wykorzystuje każdy, nawet najmniejszy błąd” – komentarze po naszym ostatnim meczu tej edycji Ligi Mistrzów

Opublikowany przez 22 marca, 2018 00:57

Rozmiar czcionki : A- A A+

Komentarze po drugim meczu rundy play off 12 Ligi Mistrzów z ZAKSĄ Kędzierzyn-K0źle .

Grzegorz Kosok, środkowy Jastrzębskiego Węgla:

Niestety przegraliśmy ten mecz i to przegraliśmy go dość szybko. Nie mam tu na myśli trzeciego seta, tylko te dwa pierwsze. Nasza niekorzystna seria z ZAKSĄ trwa nadal. Teraz pozostaje nam się skupić na walce o play off PlusLigi i myślami powinniśmy być już przy rozgrywkach krajowych. ZAKSA „idzie” dalej i ma duże szanse na awans do Final Four. Będę trzymał kciuki, by przynajmniej jedna z polskich drużyn znalazła się w turnieju finałowym Ligi Mistrzów. My zaś koncentrujemy się na sobie, na dobrej pracy. W ostatnim miesiącu graliśmy co trzy dni, więc też nie było zbyt wiele czasu na trening. A tylko poprzez trening możemy zmienić obraz tej naszej gorszej gry. Jak pokazały ostatnie mecze w lidze, potrafimy grać lepiej. W przypadku ZAKSY chyba jednak mieliśmy „z tyłu głowy”, że jest to mistrz Polski i jest to mecz o wszystko. Ciężko się gra takie spotkania, zwłaszcza, że rywal cały czas wywiera presję. ZAKSA to taka drużyna, która wykorzystuje każdy, nawet najmniejszy błąd. „Zjadła” nas chyba ta presja, dlatego też zdobywanie punktów przychodziło dziś z takim trudem.     

Nasz tegoroczny udział w Lidze Mistrzów nie był zły. W fazie grupowej zaprezentowaliśmy się dobrze, pomijając dwumecz z Zenitem Kazań. Myślę, że generalnie można ocenić nasze występy na plus, zwłaszcza, że większość graczy z naszej obecnej ekipy wcześniej nie miała przyjemności uczestniczenia w tych rozgrywkach. Uważam, że dla wszystkich z nas było to ciekawe doświadczenie.

Rafał Buszek, przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle:

Wiedzieliśmy, że dzisiejsze spotkanie będzie ciężkie, dlatego od pierwszych piłek musieliśmy zagrać bardzo agresywnie. Cieszymy się z tego, że tak to dobrze wyglądało. Myślę, że zagrywka dzisiaj zrobiła różnicę. Fajnie, że wykorzystaliśmy w tym elemencie atut własnej hali. Tak naprawdę nie pozwoliliśmy się rozegrać drużynie z Jastrzębia. Co dalej? Losowanie rund play off było dla nas korzystne, ale czy faktycznie tak będzie, to oczywiście okaże się dopiero po tej rywalizacji. W czwartek dowiemy się, z kim przyjdzie nam się zmierzyć w walce o Final Four. Łatwo na pewno nie będzie, bo to już są spotkania o „coś” i każdy zespół chce pojechać na turniej finałowy do Kazania. Zespoły z Niemiec są waleczne i nie stoją na straconej pozycji. Nasze szanse w rywalizacji z niemieckimi drużynami oceniam więc 50 na 50.