Za nami Mecz Gwiazd PlusLigi. „Miło spędzony czas”

Opublikowany przez 16 grudnia, 2017 00:50

Rozmiar czcionki : A- A A+

W piątkowy wieczór w hali Tauron Arena w Krakowie rozgrany został Mecz Gwiazd PlusLigi. Włodarze ligi reaktywowali tego typu pojedynek po siedmiu latach przerwy. Inaczej jednak niż w 2010 roku mecz ten odbył się w formule starcia Północy z Południem, a nie jak uprzednio – siatkarze polscy kontra obcokrajowcy.

Z dumą możemy podkreślić, że Jastrzębski Węgiel był najliczniej reprezentowanym klubem PlusLigi w tym starciu. W Meczu Gwiazd wystąpiło bowiem aż siedmiu przedstawicieli naszego klubu. Głosami fanów do podstawowego składu ekipy Południa wybrano: Lukasa Kampę, Macieja Muzaja, Salvadora Hidalgo Olivę oraz Jakuba Popiwczaka. Wśród rezerwowych graczy znaleźli się zaś: Grzegorz Kosok oraz Jason De Rocco. Natomiast na ławce trenerskiej Południa wspólnie z Piotrem Gruszką z GKS Katowice zasiadł trener Pomarańczowych Mark Lebedew.

GALERIA ZDJĘĆ (FOT. ARKADIUSZ KOGUT).

W Meczu Gwiazd zabrakło siatkarzy mistrza oraz wicemistrza kraju – ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i PGE Skry Bełchatów, którzy w trakcie tygodnia byli zaangażowani w grę w Klubowych Mistrzostwach Świata. Ci drudzy zresztą awansowali do półfinału tych rozgrywek. Piątkowa impreza w Krakowie stanowiła właśnie wstęp do weekendowych meczów półfinałowych i  finałowych KMŚ.

Mecz Gwiazd miał oprawę godną tego wydarzenia. Był transmitowany „na żywo” w stacji Polsat Sport, prezentacja zawodników odbyła się „z pompą”, a na trybunach krakowskiej hali zgromadziło się kilka tysięcy ludzi. Imprezę poprowadził znany z zamiłowania do siatkówki kabaret „Neo-Nówka”.

Zanim obie drużyny „starły” się na parkiecie, najpierw odbyły się konkursy na celność zagrywki oraz siatkarskiego gwoździa. Sam pojedynek gwiazd sprowadził się do trzech setów. Dwa pierwsze miały być bardziej na serio, ale i w nich zawodnicy pozwolili sobie na duży luz. – Myślałem, że będzie więcej gry na poważnie, ale i tak bardzo mi się podobało i wracam do domu z szerokim uśmiechem na twarzy – stwierdził po meczu Oliva. – Może faktycznie przydałby się choćby jeden set na serio, ale z drugiej strony lepiej uważać na zdrowie – dodał Kampa.

Oliva wraz z Muzajem zabawiali publiczność, podrywając ją swoim wspólnym tańcem do rytmicznego klaskania przed pierwszą piłką setową dla drużyny Południa w drugim secie.

Po dwóch setach, w ostatniej, bonusowej partii wszyscy zawodnicy wzięli udział w znanej z treningów grze w „baggera”, czyli przebijaniu piłki przez siatkę sposobem dolnym. Na koniec przyznano nagrody indywidualne dla MVP obu ekip, a także dla najweselszego i najlżejszego zawodnika na boisku. Ostatnia ze statuetek trafiła do… Romana Żurka z kabaretu Neo-Nówka.

Naprawdę miło spędziliśmy czas. Myślę, że wszyscy dobrze się bawili – zarówno my, jak i fani. Wszystko przebiegło w luźnej atmosferze, co w meczu o punkty jest niemożliwie. W ten oto sposób podsumował Mecz Gwiazd szkoleniowiec naszego zespołu.

Mecz zakończył się wygraną drużyny Południa. – Zabawnie było móc zagrać w towarzystwie gwiazd, a ściślej ulubionych przez fanów graczy i móc dostarczyć rozrywkę ludziom zebranym w hali. To było w tym meczu najważniejsze. No, i oczywiście to, że wygraliśmy – żartował Kampa.

– Gratuluję władzom ligi pomysłu, że udało się w jednym miejscu zebrać tylu dobrych graczy. Ludzie mogli nacieszyć się naszą grą, naszymi tańcami, a do tego zebrać autografy i wspólnie zapozować do zdjęć. Ale teraz trzeba już wracać do domu i przygotowywać się do wtorkowego meczu Ligi Mistrzów – stwierdził Oliva.

Północ – Południe 0:2 (21:25, 22:25). Dodatkowy set: 11:15.

Północ: Kaczmarek, Masny, Wrona, Gawryszewski, Włodarczyk, Szalpuk, Wojtaszek (libero) oraz Kochanowski, Hadrava, Kwolek, Woicki, Fornal, Watten (libero), Grzyb. Trenerzy: Anastasi, Antiga.

Południe: Muzaj, Kampa, Możdżonek, Lemański, Hidalgo Oliva, Śliwka, Popiwczak (libero) oraz Koga (libero), Kosok, De Rocco, Kędzierski, Rossard, Jarosz, Smith . Trenerzy: Lebedew, Gruszka.