W sobotę mecz w Rzeszowie. „Jedziemy bić się o punkty”

Opublikowany przez 15 lutego, 2017 14:37

Rozmiar czcionki : A- A A+

Po starciu z mistrzem Polski ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle czas na kolejny arcytrudny pojedynek dla naszej drużyny.

W najbliższą sobotę o godzinie 20:00 Pomarańczowi zmierzą się w hali na Podpromiu z wicemistrzem kraju, Asseco Resovią Rzeszów.

Nasz zespół postawił sobie za cel walkę o czołową czwórkę na koniec rundy zasadniczej, dlatego Pomarańczowi zdają sobie sprawę z wagi każdego kolejnego pojedynku.

Przed ostatnią kolejką ligową byliśmy na drugim miejscu i mieliśmy punkt przewagi nad miejscem piątym, a teraz to my jesteśmy z tej „drugiej strony”. Tak naprawdę każdy mecz i każdy punkt jest cenny i my musimy się przyłożyć do wszystkich spotkań. Z rywalami teoretycznie silniejszymi trzeba urywać punkty, a z tymi słabszymi zdobywać po trzy „oczka”. Przed nami więc sporo pracy, ale mimo wszystko w tej chwili staramy się skupić na tym najbliższym spotkaniu – mówi Grzegorz Kosok, środkowy Jastrzębskiego Węgla.

Wicemistrzowie kraju zajmują aktualnie drugą pozycję w ligowym rankingu, JW – jest piąty. W porównaniu z naszym zespołem rzeszowianie mają o jedno zwycięstwo więcej i jedną porażkę mniej. – Na pewni będzie to ciężki mecz. Obie drużyny wiedzą, o co się biją. Resovia walczy w każdym spotkaniu i o punkty, i o swoją „twarz”, ponieważ ostatnio grali trochę słabiej. A my też zdajemy sobie, o co toczy się walka. Wiemy, że możemy zagrać fajny mecz, zdobyć punkty, aczkolwiek jesteśmy  świadomi, że będzie to niezwykle trudne zadanie – uważa „Kosa”, który sam spędził w rzeszowskim klubie pięć sezonów.  Teraz stanie po drugiej stronie siatki jako gracz Jastrzębskiego Węgla.

Rzeszowianie w trakcie tego tygodnia (wtorek) rozegrali już jeden mecz, w ramach siatkarskiej Ligi Mistrzów. Czy może to mieć jakiekolwiek znaczenie w kontekście konfrontacji z Pomarańczowymi?

Resovia jest przyzwyczajona do dużej liczby spotkań w sezonie, więc może to nie mieć aż tak wielkiego znaczenia. Może w przypadku, gdyby był dłuższy mecz, to rywale mogą być bardziej zmęczeni. Ale my też gramy praktycznie co chwilę, ciężko trenujemy, więc tych spotkań mamy w nogach niewiele mniej od nich. Gramy na wyjeździe, a to z pewnością jest jakaś przewaga gospodarzy. Jedziemy bić się o punkty i nie spuścimy z tonu, dopóki nie spadnie ostatnia z piłek – zapowiada środkowy Jastrzębskiego Węgla.

Bezpośrednią transmisję z meczu przeprowadzi stacja Polsat Sport.