Siatkarskie Himalaje w Lidze Mistrzów. We wtorek gramy z najlepszą drużyną na świecie!

Opublikowany przez 13 stycznia, 2018 18:41

Rozmiar czcionki : A- A A+

Po dwóch zwycięstwach w fazie grupowej Ligi Mistrzów przed Pomarańczowymi pojedynek wagi super ciężkiej. W najbliższy wtorek nasza drużyna zmierzy się na wyjeździe z gigantem światowej siatkówki Zenitem Kazań.

Plejada gwiazd

Drużyna ze stolicy Tatarstanu to pięciokrotny triumfator Ligi Mistrzów, który rządzi na Starym Kontynencie nieprzerwanie od trzech lat. Pod koniec zeszłego roku wywalczył w Krakowie Klubowe Mistrzostwo Świata, jedyne trofeum którego dotąd nie miał w swej kolekcji. Rosyjski gwiazdozbiór tworzą gracze wybitni, jak uznawany za najlepszego siatkarza na świecie Kubańczyk z polskim paszportem Wilfredo Leon, znakomity Amerykanin Matthew Anderson oraz topowi reprezentanci Sbornej: Maksim Michajłow, Aleksiej Wierbow czy Aleksander Butko. Przed tym sezonem do zespołu Władymira Alekny dołączył znany z występów w Jastrzębskim Węglu Igor Yudin.

Nie są „nietykalni”

Zenit wyśrubował w rosyjskiej lidze rekord 64 meczów bez porażki (był niepokonany od listopada 2015 do listopada 2017). W tym sezonie jednak uległ już dwukrotnie – najpierw Zenitowi Sankt Petersburg, a następnie Biełogorie Biełgorod. Po tej drugiej przegranej nawet chwilowo spadł na drugie miejsce w tabeli, ale po ostatniej kolejce znów powrócił na ligowy szczyt.

Jestem pewien, że konfrontacja z takim zespołem da nam pozytywnego „kopa” i każdy z nas będzie chodził podekscytowany. Gra z takimi rywalami nigdy nas nie paraliżowała, a tylko nas dodatkowo motywowała – uważa Jakub Popiwczak, libero Jastrzębskiego Węgla.

Zastrzyk adrenaliny

Takie mecze są jak zastrzyk dodatkowej adrenaliny dla fanów, dla telewizji i oczywiście dla nas siatkarzy także – mówi Salvador Hidalgo Oliva, przyjmujący Jastrzębskiego Węgla.

Gra z najlepszymi zawsze daje wielką frajdę. Po to trenuje się każdego dnia i wychodzi na boisko, by jako zespół, ale i indywidualnie być najlepszym. OK, nie każdemu jest to dane, czasem masz na to ograniczone szanse, ale trzeba próbować. My będziemy mieli okazję wykazać się i pokazać, na co nas stać na tle najlepszych siatkarzy na świecie. To wielka szansa dla nas i dla klubu. Po prostu coś wyjątkowego – dodaje Kubańczyk.

Nasz zespół przystępuje do meczu z Zenitem jako lider grupy D, po dwóch „domowych” wygranych bez straty seta – najpierw z mistrzem Niemiec Berlin Recycling Volleys, a następnie z wicemistrzem Francji Spacer’s Toulouse.

Późny powrót z Rosji

Od strony logistycznej operacja Kazań potrwa w sumie pięć dni! W podróż do Rosji jastrzębska ekipa udaje się już w niedzielę 13 stycznia. W południe klubowy autokar zawiezie drużynę i sztab szkoleniowy do czeskiej Pragi, skąd wieczorem Pomarańczowi mają bezpośredni lot do Kazania. Natomiast droga powrotna przewiduje przesiadki. Ze stolicy Tatarstanu jastrzębianie wyjadą dopiero 18 stycznia po godzinie czwartej rano. Stamtąd mają zaplanowany lot do Rygi, a następnie z Łotwy do Warszawy. W stolicy naszego kraju na ekipę czekać będzie klubowy autokar, który przetransportuje ich na Śląsk.

Początek wtorkowego meczu w Kazaniu o godz. 16:00 (polskiego czasu). Bezpośrednią transmisję przeprowadzi stacja Polsat Sport.