Roberto Santilli o Pucharze Polski z 2010 roku: „To był magiczny moment”

Opublikowany przez 25 stycznia, 2019 15:24

Rozmiar czcionki : A- A A+

Pod wodzą obecnego szkoleniowca Roberto Santilliego Jastrzębski Węgiel sięgnął jedyny raz w swojej bogatej historii po pucharowe trofeum w kraju. Miało to miejsce w 2010 roku w Bydgoszczy.

Zanim włoski szkoleniowiec ponownie objął posadę w JW, w przeszłości pracował w naszym klubie w latach 2007-2010. Zwieńczeniem jego trzyletniej kadencji było właśnie wywalczenie Pucharu Polski oraz srebrny medal mistrzostw kraju. W finale rozgrywanego w Bydgoszczy turnieju PP nasz zespół pokonał Asseco Resovię Rzeszów 3:2. Z obecnego składu w tamtych wydarzeniach uczestniczyli jeszcze: Leszek Dejewski (II trener), Paweł Rusek (libero) oraz Bogdan Szczebak (scoutman).

Trener Santilli przyznaje, że był to magiczny moment w jego karierze, ale woli patrzeć do przodu.

W moim domu na ścianie widnieje napis: „Nie patrz w przeszłość, gdyż tam już byłeś”. Trzeba spoglądać przed siebie. I generalnie rzecz biorąc w ten sposób podchodzę do życia. Ale przyznaję, że z Pucharem Polski z 2010 roku mam tylko dobre wspomnienia. Rewelacyjne doświadczenie! Spisaliśmy się bardzo dobrze jako zespół. To był magiczny moment, ale cały tamten sezon był magiczny, bo graliśmy świetnie, także w play offie. Za każdym razem kiedy pojawiam się w Bydgoszczy, wracają wspomnienia związane z tamtym Pucharem i przypomina mi się to wyjątkowe święto, które stało się naszym udziałem. Wolę jednak skupić się na tym, co czeka nas w najbliższy weekend –  mówi Roberto.

Okoliczności towarzyszące tamtemu sukcesowi nie były najlepsze, a mimo to drużyna pokazała hart ducha. Zespół jechał na turniej do Bydgoszczy bezpośrednio po przegranym meczu w Lidze Mistrzów w Atenach z Panathinaikosem, a później „odrodził się” w pięknym stylu, pokonując kolejno ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle (3:0) i wspomnianą wcześniej Resovię.

Mieliśmy wówczas trudną rozmowę po Panathinaikosie. I drużyna zareagowała pozytywnie. Jedne  zespoły potrafią się szybciej pozbierać, innym potrzeba na to więcej czasu. Tamta drużyna była świetnie zbilansowana, zresztą tak jak i ta obecna. Podoba mi się podejście obecnego zespołu do swojej pracy. Drużyna pokazała to chociażby w meczu ćwierćfinałowym z BBTS, że są solidną grupą ludzi wspólnie pracujących i skupionych na celu, który chcą zrealizować. Pojedziemy do Wrocławia dać z siebie wszystko – zapowiada Roberto Santilli.

Początek półfinałowej konfrontacji z ONICO Warszawa w sobotę o godzinie 18:00 we wrocławskiej Hali Orbita.