Dziewięć meczboli obronionych, ale górą mistrzowie Polski

Opublikowany przez Październik 11, 2017 20:57

Rozmiar czcionki : A- A A+

W rozegranym w Kędzierzynie-Koźlu zaległym meczu 2. kolejki PlusLigi mistrz Polski pokonał Pomarańczowych 3:0.

Pierwszy punkt w środowym meczu zdobyli gospodarze, po tym jak Maciej Muzaj pomylił się w ataku. Dwa błędy w ataku autorstwa Maurice’a Torresa skutkowały rezultatem 3:3. Później jednak nastąpiła seria kędzierzynian, po której mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie 7:3. Dwa razy w tym czasie zablokowany został na lewym skrzydle Rodrigo Quiroga. Przerwa na żądanie trenera Marka Lebedewa nie wybiła z rytmu ZAKSY. W pierwszej akcji po pauzie podopieczni trenera Andrei Gardiniego dołożyli kolejne „oczko”. Kolejny fragment pierwszej partii nie zmienił obrazu gry. Kędzierzynianie nadal świetnie bronili i wyprowadzali skuteczne kontrataki (13:7). Przy stanie 15:8 trener naszego zespołu po raz drugi w secie wziął czas. Podobnie jak po pierwszej pauzie na żądanie szkoleniowca JW tak i teraz Salvador Hidalgo Oliva pomylił się w ataku (16:8). Nasz zespół miał ogromny kłopot ze skończeniem swojej pierwszej akcji. Na dystansie seta Olivę zastąpił Jason De Rocco. Kanadyjczyk dobrze wprowadził się do gry, ale na rozpędzoną ZAKSĘ wciąż było to za mało. Dobry atak i skuteczny blok Quirogi na Torresie, a następnie efektywność Muzaja sprawiły, że nieco zniwelowaliśmy straty (21:15). Pierwsze piłki setowe dał swojej drużynie Sam Deroo (24:16). Premierową odsłonę skutecznym atakiem zakończył Rafał Buszek (25:17).

Drugiego seta znów lepiej otworzyli kędzierzynianie. Nasza ekipa nadal nie mogła skończyć ataków, natomiast naszym rywalom przychodziło to z łatwością. Po akcji Deroo na lewym skrzydle nasi przeciwnicy prowadzili – podobnie jak w pierwszej partii – 7:3. Pomarańczowi w żaden sposób nie potrafili „naruszyć” ZAKSY zagrywką. Co innego mistrzowie Polski. Po sprytnym asie serwisowym Deroo wynik brzmiał 10:5. Przerwa na żądanie Marka Lebedewa nie przyniosła spodziewanego skutku. Blok na Quirodze w następnej akcji skłonił szkoleniowca JW do dokonania zmiany w składzie. Argentyńczyka zastąpił De Rocco. Identycznie jak w pierwszej partii w naszej grze nie było żadnego punktu zaczepienia. Przeciwnicy zaś konsekwentnie budowali swoją przewagę (18:10). Przy stanie 20:14 na placu gry zameldował się Marcin Ernastowicz, który pojawił się zadaniowo na zagrywkę. Chwilę potem na boisko weszli też Dardan Lushtaku oraz Jakub Turski. Roszady te nie były w stanie odwrócić losów seta. Błąd w zagrywce  wykonaniu Olivy był równoznaczny z końcem drugiej partii na korzyść mistrzów kraju (25:18).

Początek trzeciego seta był obiecujący dla JW (2:0). Po bloku na Buszku prowadziliśmy jeszcze 4:2. Od tego momentu w naszych szeregach zaczęły mnożyć się błędy. Kędzierzyńska drużyna wyrównała straty, a następnie wyszła na prowadzenie (7:5). W jastrzębskim zespole jedynie Maciej Muzaj próbował się odgryzać przeciwnikom. Na dobrze dysponowaną ZAKSĘ to było zdecydowanie za mało. Od stanu 13:9 nasza ekipa jeszcze szarpnęła (Oliva oraz De Rocco), co skutkowało wynikiem 13:11, ale za moment mistrzowie Polski znów mieli trzy „oczka” w zapasie. As serwisowy Grzegorza Kosoka ponownie dał nadzieję, że nasza gra może się jeszcze zazębić (14:13), ale po chwili ZAKSA znów odjechała (16:13). Na szczęście i ta sytuacja nie podłamała Pomarańczowych. Rezultat 16:16 skłonił trenera Gardiniego do wzięcia pierwszej przerwy na żądanie w meczu. Wkrótce to Mark Lebedew musiał uciekać się do tego manewru, bo na tablicy świetlnej pojawił się wynik 19:16. Po asie serwisowym Deroo przewaga naszych rywali wzrosła do czterech punktów (21:17). Nasz zespół raz jeszcze zaatakował (dobre zagrywki Wojciecha Sobali, 21:20), ale po kolejnej przerwie na żądanie Gardiniego ZAKSA dołożyła dwa punkty (23:20). Przy stanie 23:21 Muzaj podjął ryzyko w polu serwisowym, ale okazało się ono nieopłacalne (24:21). Później nasz zespół wybronił dziewięć piłek meczowych, ale wobec asa Buszka i kiwki Deroo ostatecznie skapitulował (33:31).

MVP: Sam Deroo.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:17, 25:18, 33:31)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Torres, Toniuti, Wiśniewski, Bieniek, Buszek, Deroo, Zatorski (libero) oraz Jungiewicz.

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Kosok, Sobala, Oliva, Quiroga, Popiwczak (libero) oraz De Rocco, Ernastowicz, Lushtaku, Turski.