Zwycięstwo bez straty seta w Derbach Śląska. Pierwszą rundę kończymy na trzecim miejscu [FOTO]

Opublikowany przez 22 grudnia, 2018 18:03

Rozmiar czcionki : A- A A+

W ostatnim meczu pierwszej części fazy zasadniczej sezonu Jastrzębski Węgiel wygrał 3:0 z GKS-em Katowice.

Sobotnie spotkanie w Jastrzębiu-Zdroju poprzedziła minuta ciszy, którą uczczono ofiary katastrofy w kopalni Stonava w czeskiej Karvinie.

Zanim oba zespoły wyszły na parkiet, Klub Kibica JW owacyjnie przywitał powracającego po ośmiu latach przerwy na ławkę trenerską Pomarańczowych Roberto Santilliego. Dla Włocha był to debiut w PlusLidze w roli szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla w tym sezonie.

TRZY GALERIE ZDJĘĆ (FOT. MAGDALENA KOWOLIK, ARKADIUSZ KOGUT).

Pierwszy punkt w Siatkarskich Derbach Śląska zdobyli goście, po tym jak Dawid Gunia zaserwował w siatkę. Pochodzący z Raciborza środkowy zastąpił w sobotę narzekającego na uraz kostki Piotra Haina. Początkowy fragment spotkania należał do katowiczan (3:1), ale nasz zespół szybko doszedł do głosu, a spora w tym zasługa Juliena Lyneela (as serwisowy na 5:3) oraz Grzegorza Kosoka, który odbierał rywalom ochotę do gry pewnie atakując i ich blokując (12:9). Atak Rafała Sobańskiego w siatkę w kontrze był równoznaczny z rezultatem 14:10 dla gospodarzy i pierwszą przerwą na żądanie trenera GKS Piotra Gruszki.  W dalszej części premierowego seta nasz zespół sukcesywnie powiększał przewagę (18:13), co po raz drugi skłoniło szkoleniowca gości po sięgnięcie po time-out. Trener GKS-u dokonał podwójnej zmiany, ale katowiczanie nie byli w stanie powstrzymać rozpędzonych jastrzębian. Ozdobą końcówki seta był pojedynczy blok Dawida Konarskiego na Karolu Butrynie. W ostatniej akcji pierwszej partii nasz atakujący mocno obił ręce blokujących katowiczan.

Początek drugiej partii to świetne ataki Konarskiego, który tylko po pierwszym secie miał już na swoim koncie osiem „oczek” (4:3). Później kilkoma znakomitymi obronami popisał się Jakub Popiwczak, a koledzy z drużyny zamieniali podbite przez naszego libero piłki na punkty w kontrataku (7:3). W dalszej części tej partii Konarski utrzymywał świetną dyspozycję, czego efektem był wynik 12:8 dla JW. Niezmiennie dobrą formę prezentował również Lyneel, który z łatwością radził sobie nawet z potrójnym blokiem przeciwników (16:12, 18:13). Potem katowiczanie niebezpiecznie zbliżyli się na różnicę dwóch punktów, ale w kolejnej akcji sami się pogrążyli, bo Butryn popsuł serwis (19:16). Przy stanie 21:18 na placu gry zameldował się Salvador Hidalgo Oliva, który zastąpił Fromma. Podwójny blok: Lukasa Kampy oraz Kosoka na Butrynie dał nam prowadzenie 23:19. Pierwsze setbole zyskaliśmy za sprawą Kosoka (24:20). Drugą partię zakończył as serwisowy Kampy (25:20).

Pierwszy fragment trzeciego seta należał do Lukasa Kampy, który najpierw zaskoczył rywali atakiem z drugiej piłki, a następnie ustrzelił zagrywką Dominika Depowskiego. Później jednak z zagrywką wstrzelił się Butryn i zaczęliśmy mieć kłopoty (4:6). Przerwa na żądanie trenera Roberto Santilliego odniosła zamierzony skutek, gdyż po pauzie Konarski udanie zwieńczył kontratak. Natomiast przestrzelony przez katowiczan atak dał nam wyrównanie w secie (7:7). Swoje w ofensywie dokładał też Hidalgo Oliva. Pierwsze prowadzenie w partii objęliśmy po tym jak Kosok w efektowny sposób zatrzymał blokiem Butryna (10:9). Efektywna akcja ofensywna, a zaraz potem as serwisowy Kosoka dał naszej drużynie dwupunktową przewagę (14:12). Wygrany przez nasz zespół challenge, a następnie atak Butryna w antenę złożyły się na wynik 17:13 dla Pomarańczowych. Po czasie wziętym przez trenera gości GKS zaczął odrabiać straty i dopiął swego (17:17). Wówczas przypomniał o sobie Hidalgo Oliva, który posłał na stronę rywali asa, nieco uspokajając sytuację (19:17). Potem katowiczan asem poczęstował Gunia i znów mogliśmy wziąć głębszy oddech (21:18). Pomarańczowi utrzymali koncentrację do samego końca i rozstrzygnęli seta i cały mecz na swoją korzyść.

MVP: Dawid Konarski.

To oznacza, że pierwszą rundę sezonu zasadniczego kończymy na trzecim miejscu.

Jastrzębski Węgiel – GKS Katowice 3:0 (25:18, 25:20, 25:20)

Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Kosok, Gunia, Lyneel, Fromm, Popiwczak (libero) oraz Rusek, Hidalgo Oliva

GKS Katowice: Butryn, Komenda, Krulicki, Kohut, Sobański, Rousseaux, Mariański (libero) oraz Krzysiek, Fijałek, Depowski, Sobala, Woch