Pomarańczowi wywożą komplet punktów z Radomia [WIDEO, FOTO]

Opublikowany przez 27 listopada, 2019 18:26

Rozmiar czcionki : A- A A+

W meczu 7. kolejki PlusLigi nasz zespół wygrał w Radomiu 3:1.

Pierwszy set rozpoczął się od prowadzenia Pomarańczowych 3:0, a w początkowych akcjach największą bronią naszej drużyny był skuteczny blok (Jurij Gladyr oraz Christian Fromm). Po akcji, w której niemiecki przyjmujący mocno wybił piłkę po rękach blokujących Cerradu Enei Czarnych Radom prowadziliśmy 6:3. W kolejnych akcjach gospodarze mylili się w ofensywie, a następnie Fromm dołożył asa serwisowego 9:3. Kiedy swoje w ataku dodał Tomasz Fornal, na tablicy pojawił się rezultat 12:6 dla JW. Kolejne znakomite akcje Gladyra w bloku i zagrywce (as) sprawiły, że wynik brzmiał 15:8. W tym momencie nasz zespół prezentował poziom gry z meczu z Aluronem Virtu CMC Zawiercie. Dzięki skutecznemu w ataku Dawidowi Konarskiemu mieliśmy siedem punktów zapasu (16:9). Trener gospodarzy wprowadził na plac gry zmienników, a ci trochę podgonili wynik (21:16, 23:18). Nasz zespół nie stracił dobrego rytmu gry i po akcji, w której Alen Pajenk popsuł serwis, rozstrzygnął seta na swoją korzyść (25:19).

GALERIA ZDJĘĆ (FOT. ARKADIUSZ KOGUT).

Druga część meczu zaczęła się dla nas równie obiecująco, co pierwsza. Lukas Kampa świetnie uruchamiał szóstą strefę, a Fornal i Fromm pewnie wieńczyli swoje akcje. Błędy po stronie Cerradu (Pajenk, Wojciech Włodarczyk) spowodowały, że prowadzenie JW wzrosło do czterech „oczek” (8:4). Kiedy rywale zbliżyli się na dystans dwóch punktów, Luke Reynolds poprosił o czas. Po pauzie Fornal uspokoił sytuację (9:6). W radomskich szeregach brylował Karol Butryn (11:9). Podwójny blok Grahama Vigrassa i Kampy uspokoił nieco zapędy Butryna (13:10). Za chwilę tym samym odpowiedzieli radomianie (12:13), a zaraz potem wyrównali oni stan seta po 13. Przy serwisie Athanasiosa Protopsaltisa Czarni wyszli na prowadzenie i zwiększyli je (15:13). Jastrzębski Węgiel szybko opanował sytuację (15:15). W walki cios za cios, a dokładniej blok za blok (18:18, 22:22) lepiej wyszli gospodarze, którzy wygrali tę partię 27:25.

Trzecia partia zaczęła się od udanych ataków Konarskiego, który raz po raz kończył swoje akcje (4:1). Kiedy Fornal wygrał „przepychankę” na siatce z Butrynem, nadal utrzymywaliśmy trzypunktowe prowadzenie 9:6. Radomianie wyrównali, ale wkrótce potem Gladyr odpalił „pocisk” na zagrywce i znów mogliśmy wziąć głębszy oddech (13:10). Niebawem nasza przewaga wzrosła do czterech punktów (15:11). Pomarańczowi nadal grali swoje, a kiedy Fornal potężną „bombą” zakończył atak z piłki przechodzącej, na tablicy wyświetlił się rezultat 19:14 dla naszego zespołu. Jastrzębski Węgiel wciąż mocno serwował, z czym radomianie mieli ogromny problem. Pewnie grająca nasza ekipa zwyciężyła w trzeciej partii 25:18.

Początek czwartej części spotkania przebiegał pod dyktando JW. Gospodarze popełniali sporo błędów w polu serwisowym, natomiast nasza drużyna czuła się na zagrywce dobrze. Świetne zawody generalnie rozgrywał Konarski. Po bloku Kampy na Brendenie Sanderze prowadziliśmy 11:7. Ilekroć radomianie próbowali naciskać, ochotę do gry odbierał im Gladyr (14:11). W środkowej części tego seta trzymaliśmy rywali na dystans dwóch „oczek”. Dopiero po błędzie w ofensywie Sandera odskoczyliśmy przeciwnikom na cztery punkty (20:16). Gospodarze jednak nie odpuścili (22:21). Na szczęście mieliśmy bardzo dobrze dysponowanego tego dnia Konarskiego (23:21). Pomarańczowi jako pierwsi zyskali meczbole (24:22). Raz nasi przeciwnicy się wybronili, ale wobec ataku Konarskiego okazali się bezradni (25:23).

MVP: Jakub Popiwczak.

Cerrad Enea Czarni Radom – Jastrzębski Węgiel 1:3 (19:25, 27:25, 18:25, 23:25)

Cerrad Enea Czarni Radom: Butryn, Vincić, Pajenk, Boruch, Włodarczyk, Protopsaltis, Ruciak (libero) oraz Firszt, Filip, Kędzierski, Sander, Masłowski (libero), Ostrowski

Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Gladyr, Vigrass, Fromm, Fornal, Popiwczak (libero)