Puchar Polski niestety nie dla JW. ONICO jedzie do Wrocławia

Opublikowany przez Styczeń 10, 2018 21:14

Rozmiar czcionki : A- A A+

W meczu 1/4 finału Pucharu Polski Jastrzębski Węgiel uległ ONICO Warszawa 2:3 i odpadł z dalszej rywalizacji w tych rozgrywkach.

Pierwszy punkt w środowym spotkaniu zdobył Salvador Hidalgo Oliva, który wybił piłkę po rękach warszawskich blokujących. Skuteczny blok duetu: Wojciech Sobala – Maciej Muzaj na Wojciechu Włodarczyku oznaczał wynik 3:1. Gospodarze wyrównali stan seta po 3 za sprawą dobrego serwisu Włodarczyka. Zagrywką odpowiedział też Muzaj, dzięki czemu zyskaliśmy prowadzenie 5:3. Wynik na korzyść ONICO odwrócił kolejny gracz, który świetnie serwował, a był nim rozgrywający Antoine Brizard (7:6). Do stanu 11:11 walka na parkiecie toczyła się „na styku”. W tym momencie nasza drużyna popełniła trzy błędy w ataku, po których trener Mark Lebedew wziął przerwę na żądanie. Po pauzie Muzaj pozwolił naszej ekipie zrobić przejście (14:12 dla ONICO). Kolejna seria błędów własnych po naszej stronie sprawiła, że wkrótce warszawianie mieli już cztery „oczka” w zapasie (18:14). Dwie udane akcje JW (Jason De Rocco oraz Hidalgo Oliva) zmniejszyły dystans do rywali do dwóch punktów (19:17), a po błędzie Nikoli Gjorgiewa różnica na naszą niekorzyść wynosiła już tylko punkt (20:19). Po kontrze Olivy wyrównaliśmy stan seta po 21. Wówczas to Stephane Antiga zareagował przerwą na żądanie, po której Kubańczyk znów skończył kontratak (22:21 dla JW). Kolejny czas dla ONICO i to rywale wyszli na prowadzenie 23:22! I znów zawdzięczają to naszym błędom. Przy stanie po 23 Gjorgiew skutecznie kiwnął w nasze boisko, a w – jak się okazało – ostatniej akcji seta Brizard zaserwował asa (25:23).

Początek drugiego seta miał podobny przebieg do premierowej odsłony. Najpierw na czele byli jastrzębianie (3:1), by za chwilę na tablicy oglądać już remisowy rezultat 3:3. Później, w odróżnieniu już od pierwszej partii, kolejne „oczka” dołożyli warszawscy siatkarze. Po asie serwisowym Andrzeja Wrony było 5:3, zaś po udanej akcji Gjorgiewa na prawym skrzydle – 6:4. W kolejnej części seta gra się wyrównała, niemniej wciąż w natarciu byli gracze ONICO. As Lukasa Kampy był równoznaczny z rezultatem 8:8. Po kontrze, w której nasi siatkarze fantastycznie powalczyli o piłkę, zyskaliśmy przewagę 10:9. Na krótko. Pomyłka De Rocco w ataku z szóstej strefy pozwoliła ONICO wyjść na prowadzenie 12:11. Dwie efektywne akcje ofensywne naszego rozgrywającego (!) skutkowały wynikiem 13:12 dla JW, a kiedy nasz blok zatrzymał Gjorgiewa, na tablicy pojawił się wynik 15:13 dla naszej drużyny. Nasza radość trwała krótko. Punktowa zagrywka Brizarda wyrównała stan seta po 15. Kolejny fragment seta to sytuacja, w której nasz zespół trzykrotnie zyskiwał dwupunktowe prowadzenie, a nasi przeciwnicy za moment wyrównywali stan seta. Następnie prowadziliśmy 23:22, ale w końcówce seta dał o sobie znać Bartosz Kwolek i to dzięki niemu ONICO zyskało piłki setowe w tej partii (24:23). Na szczęście zdołaliśmy się obronić, a potem to my mieliśmy swoje szanse na skończenie partii. Wykorzystaliśmy drugą z nich (27:25) i tym samym doprowadziliśmy do wyrównania w setach 1:1.

Trzeciego seta rozpoczęliśmy od prowadzenia 3:0, a spora w tym zasługa świetnie atakującego i serwującego kapitana zespołu Grzegorza Kosoka. Za moment było jeszcze lepiej (5:1), bo Kosok nie poprzestawał w swoich staraniach (kolejny as). Przy stanie 6:1 trener Antiga zmienił dwóch graczy – na placu gry pojawili się Sharone Vernon-Evans (za Gjorgiewa) i Guilaume Samica (za Włodarczyka). Skuteczność Wojciecha Sobali na środku była równoznaczna z wynikiem 9:3 dla Jastrzębskiego Węgla. Kiedy przewaga Pomarańczowych wzrosła do ośmiu punktów (12:4), szkoleniowiec ONICO zareagował przerwą na żądanie. Wynik 13:4 spowodował kolejną roszadę w szeregach gospodarzy. Brizarda zastąpił wówczas Jan Firlej. Nasz zespół grał z ogromną swobodą, bezlitośnie punktując rywali (17:6). Nasza drużyna pewnie dokończyła tę partię, zamykając ją po akcji bardzo skutecznego Muzaja w stosunku 25:16.

Początkowy fragment czwartego seta to najpierw prowadzenie naszego zespołu 4:2 i szybka strata przewagi na rzecz gospodarzy, w szeregach których rozegrał się Kwolek (6:4). Po czasie wziętym przez Marka Lebedewa Muzaj przerwał serię ONICO. Błąd Vernon-Evansa w ataku pozwolił naszej ekipie dogonić punktowo warszawian (7:7).   Do stanu 11:11 walczyliśmy z ONICO wyrównany bój. Później, głównie wskutek naszych błędów w ataku, warszawska drużyna zyskała trzypunktową przewagę (14:11). Po bloku Sobali jeszcze trzymaliśmy kontakt punktowy z warszawskim zespołem (16:14), ale niebawem Wrona pociągnął zespół zagrywką i ONICO już miało cztery „oczka” w zapasie. Niestety, w krótkim czasie nasza gra w tym secie zupełnie się rozsypała (21:16) i już do końca tej partii nasi siatkarze nie byli w stanie się pozbierać. Zagrywka zepsuta przez zmiennika Marcina Ernastowicza była równoznaczna z końcem czwartej partii (25:19).

Decydująca część mecz rozpoczęła się od bloku na Olivie. Po błędzie De Rocco w ataku wynik brzmiał 3:1 na korzyść ONICO. Skuteczny atak Muzaja po prostej dał remis 3:3. Po błędzie Vernon-Evansa było jeszcze po równo, ale od tego momentu blokiem zaczął błyszczeć Wrona, a to przełożyło się na wynik 7:4. Obie drużyny zmieniły się stronami przy stanie 8:5. Po naszej stronie jedynie Muzaj utrzymywał wysoki poziom w ofensywie. Na szczęście przy prowadzeniu 9:6 dla ONICO nasz zespół raz jeszcze ruszył do boju i wkrótce na tablicy wyświetlił się remis po 9! Rezultat remisowy utrzymał się do stanu 11:11, ale wówczas znów dwie akcje skończył Kwolek (13:11). Po ataku Wrony gospodarze zyskali pierwsze meczbole (14:12). Pierwszej szansy warszawianie nie wykorzystali, bo w ofensywie pomylił się Vernon-Evans, ale za drugim razem nie dał szans naszej drużynie Kwolek (15:13 i 3:2 w setach).

Ten wynik oznacza, że odpadamy z dalszej rywalizacji w Pucharze Polski, a ONICO awansowało do turnieju finałowego PP, który odbędzie się w ostatni weekend stycznia we Wrocławiu. Rywalem warszawian w półfinale będzie PGE Skra Bełchatów.

MVP: Antoine Brizard.

ONICO Warszawa – Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:23, 25:27, 16:25, 25:19, 15:13)

ONICO Warszawa: Gjorgiew, Brizard, Wrona, Nowakowski, Włodarczyk, Kwolek, Wojtaszek (libero) oraz Vernon-Evans, Samica, Firlej

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Kosok, Sobala, De Rocco, Hidalgo Oliva, Gdowski (libero) oraz Quiroga, Boruch, Ernastowicz