Od 0:2 do 3:2. Jastrzębski Węgiel lepszy od GKS-u Katowice w Derbach Śląska [FOTO, WIDEO, STATYSTYKI]

Opublikowany przez 14 grudnia, 2019 18:04

Rozmiar czcionki : A- A A+

W meczu 10. Kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał 3:2 GKS Katowice.

Początek sobotniej potyczki miał wyrównany przebieg. Za sprawą sprytnych „kiwek” Tomasza Fornala oraz Dawida Konarskiego nasza drużyna zyskała przewagę (9:7). Skuteczny blok Fornala na Kamilu Kwasowskim (wcześniej znakomita obrona Christiana Fromma) zwiększył nasz stan posiadania do trzech „oczek”. Od stanu 15:12 Pomarańczowym przydarzył się przestój. Nasz zespół miał kłopot z przyjęciem zagrywki przeciwników (15:17). Na moment sytuacja została opanowana (18:18), ale  później katowiczanie znów przycisnęli nas swoim serwisem (19:23). Na plac gry wszedł Julien Lyneel, który zastąpił Fromma. Pomimo tego to GKS rozstrzygnął seta na swoją korzyść (25:20).

GALERIA ZDJĘĆ (FOT. MAGDALENA KOWOLIK, ARKADIUSZ KOGUT).

W drugim secie wydawało się, że wreszcie złapaliśmy swój rytm gry (10:7), ale agresywnie grający w polu serwisowym katowiczanie ponowie ruszyli na naszą drużynę (10:11). Na dystansie seta Slobodan Kovać znów zmienił Fromma (tym razem zastąpił go Dominik Depowski), ale wciąż to nasi przeciwnicy byli w natarciu. Z czasem swoją szansę dostał też Michał Szalacha (wszedł za Gladyra), ale i tym razem nie znaleźliśmy recepty na dobrze grający GKS (21:25).

Na trzeciego seta w składzie JW na boisku pozostali Szalacha oraz Depowski. Z każdą kolejną piłką gra naszego zespołu się zawiązywała. Depowski uspokoił przyjęcie, a Dawid Konarski brał największą odpowiedzialność za ofensywę (19:15). Tym razem Pomarańczowi nie dali się wybić z rytmu i wygrali trzeciego seta 25:20.

Czwartą partię lepiej rozpoczęli nasi siatkarze, ale na dystansie partii gra się wyrównała. Ilekroć odskoczyliśmy przeciwnikom na dwa „oczka”, w następnych akcjach katowiczanie natychmiast nas doganiali. Ze stanu 19:19 „uwolniliśmy się” za sprawą ataku Lukasa Kampy (!) oraz skutecznej kontry Fornala (21:19). Wprowadzony zadaniowo na zagrywkę Jakub Bucki najpierw zaserwował asa, a następnie Fornal dzięki kolejnej „bombie” Buckiego tylko dokończył dzieła (25:20).

Decydująca część meczu ułożyła się po myśli naszej ekipy. Zespoły zmieniły się stronami przy prowadzeniu JW. 8:5. Kiedy Depowski zatrzymał blokiem Rafała Szymurę wynik brzmiał 10:6. Pomarańczowi utrzymali rytm gry i po akcji, w której Kamil Kwasowski zaatakował w siatkę, zwyciężyli w meczu 3:2.

MVP: Tomasz Fornal.

Jastrzębski Węgiel – GKS Katowice 3:2 (20:25, 21:25, 25:20, 25:20, 15:10)

Jastrzębski Węgiel: Fromm, Konarski, Vigrass, Kampa, Gladyr, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Lyneel, Depowski, Szalacha, Bucki

GKS Katowice: Nowakowski, Zniszczoł, Firlej, Jarosz, Szymura, Kwasowski, Watten (libero) oraz Fijałek, Musiał, Buchowski