Liga Narodów w toku. Wysoka forma Christiana Fromma

Opublikowany przez Czerwiec 15, 2018 11:24

Rozmiar czcionki : A- A A+

Za nami trzy z pięciu weekendów Ligi Narodów – rozgrywek siatkarskich, które zastąpiły dotychczasową Ligę Światową.

Przypomnijmy, że faza grupowa ma formułę pięciu turniejów (z udziałem czterech drużyn w każdym z nich), w ramach których reprezentacje rozgrywają między sobą po jednym spotkaniu. W każdym tygodniu odbywają się cztery turnieje organizowane przez poszczególnych uczestników, a każdy ze stałych uczestników ma być gospodarzem przynajmniej jednego turnieju grupowego. Sześć najlepszych drużyn uzyska prawo gry w turnieju finałowym, który odbędzie się we francuskim Lille w dniach od 4 do 8 lipca.

Po dziewięciu meczach liderem rankingu jest reprezentacja Polski (23 punkty). Tuż za nią plasują się Brazylia (23) oraz Francja (22).

Nasz klub ma w tych rozgrywkach pięciu swoich przedstawicieli. Są to: atakujący reprezentacji Polski Dawid Konarski, przyjmujący reprezentacji Francji Julien Lyneel, rozgrywający reprezentacji Niemiec Lukas Kampa oraz przyjmujący tejże kadry Christian Fromm. Ponadto z drużyną narodową Australii współpracuje scoutman Pomarańczowych Bogdan Szczebak.

Na tym etapie rozgrywek formą błyszczy jeden z nowych nabytków Jastrzębskiego Węgla, Fromm. Niemiecki przyjmujący plasuje się wysoko w rankingach indywidualnych – jest na siódmym miejscu wśród najlepiej atakujących, trzynastym – wśród najlepiej przyjmujących oraz piętnastym – wśród najlepiej punktujących. Za jego plecami jest około dwustu graczy wszystkich szesnastu reprezentacji biorących udział w rozgrywkach. Fromm jest jednym z liderów ofensywy niemieckiego zespołu, co udowodnił chociażby w meczach z Brazylią w serbskim Kraljevie (17 punktów), Chinami w Łodzi (22) czy Australią w Ottawie (21).

Solidny poziom prezentuje również „mózg” naszego zespołu i rodak Fromma, Kampa. Jedno z najlepszych spotkań w tej edycji LN rozgrywający JW rozegrał przeciwko…reprezentacji Polski w Łodzi. Zdobył on w tym spotkaniu sześć punktów (jeden blokiem, dwa zagrywką i aż trzy atakiem), Niemcy wygrali to stracie 3:1, a Lukas zwieńczył ten pojedynek asem serwisowym! Była to jednocześnie pierwsza i jedyna jak dotąd porażka reprezentacji Polski w tych rozgrywkach.

W ostatnim turnieju w Kanadzie Kampa dostał od trenera Andrei Gianiego wolne, a zastępował go Jan Zimmermann. Teraz Niemców z Kampą i Frommem w składzie czeka turniej „domowy” w Ludwigsburgu (15-17.06), a ich rywalami będą: Japonia, Argentyna oraz Rosja.

Dawid Konarski w podstawowym składzie reprezentacji Polski wystąpił w trzech spotkaniach. Miło to miejsce w Katowicach z Koreą Południową (12 punktów), w Łodzi z Chinami (13 punktów) oraz w japońskiej Osace z Bułgarią (18 punktów). Generalnie rzecz biorąc selekcjoner polskiej kadry mocno rotuje składem, a na pozycji atakującego sprawdza aż pięciu graczy. Bywało więc, że Konarski oprócz wspomnianych wyżej spotkań pojawiał się jako zmiennik Damiana Schulza (jak chociażby w meczu z Kanadą w Katowicach) czy Bartosza Kurka (w spotkaniu z Francją w Łodzi). W najbliższym turnieju Polacy zmierzą się w Stanach Zjednoczonych z gospodarzami turnieju, Serbią oraz Iranem (16.-18.06). Nasz zawodnik na ten turniej nie pojechał. Trener Heynen postanowił zabrać do Hoffman Estates: Macieja Muzaja, Kurka oraz Schulza. Konarski oraz Łukasz Kaczmarek w ten weekend odpoczywają.

Jeśli chodzi o Lyneela, to w pełnym wymiarze czasu rozegrał on w LN tylko dwa spotkania – z Japonią w Rouen (4 punkty) oraz Polską w Łodzi (8 „oczek”). Trener Laurent Tillie – podobnie jak Vital Heynen – mocno eksperymentuje jeśli chodzi o personalia, a na „żelazną” parę przyjmujących w jego drużynie wyrasta duet Ervin Ngapeth-Kevin Tillie. Nasz zawodnik jest odpowiedzialny raczej za działania defensywne, nieźle prezentuje się także w polu serwisowym. W najbliższym turnieju Francuzi z Lyneelem w składzie zagrają w Warnie z gospodarzami Bułgarią, Brazylią oraz Kanadą.

 

Reprezentacja Australii z naszym scoutmanem w sztabie szkoleniowym zajmuje 14. miejsce w tabeli Ligi Narodów. Podopieczni byłego szkoleniowca JW trenera Marka Lebedewa wygrali dwa z dziewięciu meczów (z Bułgarią oraz Niemcami), a w nachodzącym turnieju w Seulu skonfrontują się z: Koreą Południową, Chinami oraz Włochami (16-18.06).

Fot. Arkadiusz Kogut