Kanada lepsza od Australii w siatkarskim starciu w Jastrzębiu

Opublikowany przez 29 maja, 2017 20:44

Rozmiar czcionki : A- A A+

W poniedziałek 29 maja w Jastrzębiu-Zdroju został rozegrany drugi mecz międzypaństwowy w siatkówkę.

W ramach organizowanego przez Jastrzębski Węgiel zgrupowania reprezentacji Australii popularne „Kangury” pod dowództwem trenera Marka Lebedewa zmierzyły się z kadrą Kanady prowadzoną z ławki trenerskiej przez Stephane’a Antigę.

Początek spotkania to twarda walka z obu stron. Drużyna z Antypodów dotrzymywała kroku ekipie spod znaku klonowego liścia do połowy seta. Później podopieczni byłego selekcjonera polskiej reprezentacji lepiej prezentowali się w kontrze i bloku, czego efektem była kilkupunktowa przewaga (24:20). Zespół Marka Lebedewa pokazał jednak charakter. Dzięki mocnej zagrywce Paula Carrolla zdołał doprowadzić do wyrównania, a następnie zyskał piłkę setową. Antiga wziął przerwą na żądanie, ale Australijczycy nie zmarnowali swojej szansy i za sprawą skutecznego bloku na Johnie Gordonie Perrinie zakończyli pierwszą partię zwycięsko! W końcówce seta wyraźnie pomógł im też głośny doping Klubu Kibica Jastrzębskiego Węgla.

Wyżej notowani Kanadyjczycy zabrali się do pracy od pierwszych akcji drugiego seta. Dzięki świetnie serwującemu rozgrywającemu Tylerowi Sandersowi (nowy nabytek LOTOS-u Trefla Gdańsk) szybko wypracowali sobie kilkupunktową przewagę (6:2). Podobnie jak w premierowej odsłonie podopieczni Lebedewa nie zwiesili głów, tylko znów zaczęli mozolnie odrabiać straty. Po asie serwisowym Travisa Passiera drużyna z Ameryki Północnej miała już tylko punkt przewagi (13:12). Kanadyjczycy raz jeszcze odskoczyli punktowo (17:13), ale po czasie wziętym przez Marka Lebedewa ich rywale wrócili do gry. Dobrą robotę w polu serwisowym i na rozegraniu wykonał zmiennik Harrisona Peacocka Arshdeep Dosanjh (18:18). Pomimo tego, że zespół Antigi raz jeszcze mocniej przycisnął (23:21), reprezentacja Australii ponownie doprowadziła do wyrównania (23:23). Tym razem jednak bardziej doświadczeni siatkarsko Kanadyjczycy przechylili szalę wygranej na swoją korzyść (26:24).

Od początku trzeciej partii na placu gry pojawił się kanadyjski zawodnik Jastrzębskiego Węgla Jason De Rocco. W jego zespole bardzo dobrze grał czarnoskóry atakujący Sharone Vernon-Evans, który pod dwóch setach miał na swoim koncie 13 punktów przy 63-procentowej skuteczności w ofensywie. W tej części spotkania reprezentacja Kanady od początku do końca kontrolowała wydarzenia na parkiecie i po akcji najskuteczniejszego zawodnika, Vernona-Evansa rozstrzygnęła seta po swojej myśli (25:20).

Czwartą partię lepiej zaczęła kadra Australii (10:6), ale w miarę upływu czasu „do głosu” zaczęli dochodzić ich przeciwnicy. W tym czasie w obu zespołach doszło do sporych zmian na parkiecie. Wartość rezerw kanadyjskich okazała się wyższa od zmienników z ekipy „Kangurów”. Seta zakończyła akcja Jasona De Rocco, który sprytnie obił australijski blok.

Podobnie jak to miało miejsce w starciu Australijczyków z Iranem mecz zakończył się w czterech setach, ale obaj szkoleniowcy umówili się na rozgranie dodatkowej partii.  Także i w niej górą byli podopieczni Antigi, którzy zwyciężyli 15:11.

Australia – Kanada 1:3 (26:24, 24:26, 20:25, 22:25). Dodatkowy set: 11:15.

Australia: Carroll, Peacock, Roberts, Graham, Walker, Passier, Perry (libero) oraz O’Dea, Dosanjh, Smith, Williams, Lipscombe (libero), Hone, Moeller.

Kanada: Sanders, Perrin, Maar, Vernon-Evans, Vandoorn, Vigrass, Bann (libero) oraz Barnes, Szwarc, Walsh, Van Berkel, Marschall (libero).